wtorek, 14 lutego 2017

Czas się poznać.

Witam, niektórzy z Was pewnie mnie znają, inni kojarzą, a kolejnej grupie jestem zupełnie inny. Mam na imię Łukasz. W świecie blogspotu jestem - z przerwami - od 2008 roku. Głównie moje życie za szczyla kierowało się wrestlingiem i swoją pasję na blogach podzielałem z innymi uczestnikami. Blogspot zabrał mi jakoś 4/5 lat życia. Nie żałuję jednak tego czasu. Poznałem tutaj fajnych ludzi, gdzie kontakt z niektórymi mam do dziś, ale nikt z nas nie ma czasu na oglądanie udawanych bijatyk. Co jeszcze mogę o sobie powiedzieć? Na pewno to, że teraz studiuję. Jestem aktualnie na pierwszym roku studiów dziennikarskich. Wziąłem sobie ten kierunek głównie z nudów, ponieważ uważam, że tylko człowiek ciężką pracą zaistnieje w tym biznesie, a nie studiami, zwłaszcza takimi, co nie mają perspektyw na przyszłość - jak te. Pomimo ostatnio mocnej niechęci do muzyki, to jednak jest ona jakimś klockiem w układance mojego życia. Słucham na co dzień rapu - dużo rapu, chociaż ostatnio zdarza mi się rzadko tego słuchać. Od 3/4 lat uważam, że to muzyka dla imbecyli (dlatego go słucham), dla ludzi takich, którzy mają problemy, którzy są odrzuceni też jest ten gatunek muzyczny - takie refleksje. Mogę polecić bardzo Flojda, okropnie jaram się twórczością tego artysty. Laik, Świnia, Enson, Ejmatt, Kartky... Mogę tak wymieniać w nieskończoność, bo dużo jest kotów wartych polecenia w polskim rapie. Zapomniałem o jednym - Duchu. Dodatkowo piłka nożna, o tak. Głównie dla niej poszedłem na te studia i jak na nie poszedłem nie mam zupełnie parcia na ten sport. Kibicuję Liverpoolowi, wspieram ten klub od finału Pucharu UEFA z Alaves, choć tak naprawdę wspieram go, bo mój ojciec jest również zagorzałym kibicem tego klubu. Z innych lig również mam swoich faworytów. We włoskiej lidze - Romę, niemieckiej - Schalke, hiszpańskiej - Atletico, francuskiej - Monaco, holenderskiej - Feyenoord, portugalskiej - Sporting, tureckiej - Besiktas. A to wszystko przez taką jedną grę o nazwie Football Manager w edycji 07 (z wyjątkiem Monaco i Besiktasu). Oczywiście nie śledzę wszystkich tych drużyn, nie mam po prostu zajawki na futbol i co roku - te same - drużyny, które wygrywają, nuda straszna. Wciągają mnie mocno biografie piłkarskie albo ksiązki pisane przez dziennikarzy sportowych. Nie bez kozery uważam Pana Pawła Zarzecznego za najlepszego dziennikarza w tym kraju. O pasjach po części wiecie. Teraz pytanie dlaczego założyłem bloga? Już odpowiadam. Z nudów - to raz, a dwa z pomysłu. Wpadłem na pomysł, że będę robić wywiady ze znajomymi i pytać ich o dorosłość o pasję, no wiecie... Taka luźna gadka jakby przy piwku, bo w sumie zacny pomysł. Już odbiegam, że nikt tego czytać nie będzie, może kiedyś docenią. Ponadto jakiś meczyk opiszę, coś nabazgram o polskim rapie. Generalnie życie moje. Chcę się podzielić moim życiem z Wami. Witajcie na pokładzie, zaraz odpływamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz